O płodności dla młodzieży

Mariola Wołochowicz, Piotr Wołochowicz
O płodności dla młodzieży
Dzisiejsza cena:
21,00 zł
Książka ta składa się z 40 artykułów o ludzkiej płodności, działaniu środków antykoncepcyjnych, ciąży, porodzie i karmieniu piersią. Porusza także gorące tematy bezpłodności, in vitro i naprotechnologii. Wielu młodych ludzi cierpi, gdyż podjęło kiedyś w swoim życiu złe decyzje – nie orientując się dostatecznie, jak działają ich ciała. Niech ta książka pomoże uniknąć takich błędów.
Ze wstępu
Korzenie tej książki sięgają II połowy lat 90. XX wieku, gdy na zaproszenie tygodnika Droga tworzyliśmy rubrykę o miłości i seksualności. Pod hasłem „Zanim wybierzesz” ukazało się prawie 140 naszych artykułów. Nazwa cyklu nawiązywała do tytułu podręcznika przygotowującego do życia w rodzinie Zanim wybierzesz, którego jesteśmy współautorami.
Nie wiemy dokładnie, ilu osobom nasze teksty pomogły uniknąć poważniejszych życiowych błędów; ale wiemy jedno: otrzymaliśmy mnóstwo listów od przejętych czytelników obojga płci i podziękowań za te artykuły. Stwierdzali, że te artykuły i książka bardzo im pomogły. Wydawnictwo POMOC wznawia obecnie tom, który składał się z 40 artykułów o ludzkiej płodności, działaniu środków antykoncepcyjnych, ciąży, porodzie i karmieniu piersią. Ponieważ jednak w tym czasie pojawił się w Polsce gorący temat bezpłodności, in vitro i naprotechnologii – uzupełniliśmy książkę o te właśnie tematy.
Jeszcze nikt nie wyraził swojej opinii. Bądź pierwszy i dodaj swoją opinie!
Wielu młodych ludzi jest przekonanych, że prezerwatywa chroni przed AIDS i chorobami przenoszonymi drogą płciową. Jest to jednak nieprawda! Guma lateksowa, z której wytwarza się prezerwatywy i rękawiczki chirurgiczne, ma mikroskopijne otwory, co najmniej 50 razy większe od wirusa HIV. Czy wiesz, co to znaczy? To znaczy, że gdyby porównać wielkość wirusa do złotówki, to naturalne pory w prezerwatywie byłyby wielkości drzwi. Wstrząsające, ale prawdziwe. Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że użytkownicy prezerwatyw tylko o jedną trzecią rzadziej chorują na rzeżączkę, rzęsistkowicę i inne choroby. Za to spory procent tych, którzy zarazili się AIDS, nabawił się tej śmiertelnej choroby w wyniku stosowania tzw. bezpiecznego seksu, czyli prezerwatywy.
Poza tym skoro prezerwatywa jest mało skutecznym środkiem zapobiegającym poczęciu, a jak już wiesz, może się ono dokonać tylko wtedy, gdy jest jajeczko, logiczne jest więc, że ta odrobina płynu nasiennego, która zawsze może przelać się górą, jest w stanie zainfekować HIV w każdym dniu cyklu.
Założyciel Monaru, nieżyjący już Marek Kotański, który wiele lat rozdawał prezerwatywy, potem wycofał się z tego. Publicznie wygłosił oświadczenie, które czytaliśmy w gazetach. Zobaczcie – już nie mówiło się o nim tak często w prasie ani w telewizji. Po tym oświadczeniu stracił popularność medialną, choć nadal robił dla narkomanów i bezdomnych wcale nie mniej niż kiedyś.
Żałował natomiast, że rozdawał prezerwatywy:
– Jak mogłem wprowadzać ludzi w błąd! – mówił.
Określił to, co robił wtedy, jako rozdawanie gumowych kół ratunkowych, aby ludzie przepłynęli na nich ocean.
Jedynym sposobem uniknięcia AIDS jest… Tu nasłuchujemy, jak odpowiadacie chórem: Dziewictwo przez ślubem i wierność po ślubie.
Oto kolejne pytanie, które nam zadano:
Dlaczego Kościół katolicki sprzeciwia się antykoncepcji? Rozumiem, że środki wczesnoporonne są moralnie złe, bo zabijają poczęte już życie, ale co złego jest w prezerwatywie albo w pigułce antykoncepcyjnej?
Dorota
Dziś postaramy się krótko odpowiedzieć na to pytanie, ale zdajemy sobie sprawę z konieczności systematycznego uświadamiania Was w tej dziedzinie, tak abyście potrafili uzasadnić, co i dlaczego.
Po pierwsze: Kościół nie tylko nie sprzeciwia się planowaniu poczęć, ale sam zachęca, aby robić to i w dodatku robić to mądrze. Z jednej strony, bardzo zaleca szczodrość w dawaniu życia – i ma w tym pełną rację, bo dzieci są nie tylko naszą radością: dzięki nim trwamy jako następne pokolenia i ma nam też kto pomagać w starości.
Z drugiej strony: Kościół poleca, aby w planowaniu wielkości rodziny kierować się ciągle aktualizowanym pytaniem: „Ile dzieci mogę obecnie wychować w godziwy sposób?” O tym, jaka to ta „godziwa” liczba, porozmawiamy innym razem. A może ktoś z Was chciałby napisać do nas na ten temat? Na pewno byłoby to ciekawe.
Tak więc Kościół jest za planowaniem poczęć, ale oczywiście takim, które jest otwarte na Boży plan, gdyż jest on najlepszy.
Częścią tego planu jest również to, żeby dzieci nie tylko się rodziły, ale żeby rodziły się jak najzdrowsze fizycznie i psychicznie. A antykoncepcja w tym przeszkadza –są na to naukowe dowody. Zresztą jej stosowanie ma nie tylko wpływ na zdrowie dzieci, ale i na zdrowie matki, a nawet na psychiczny stan obojga małżonków. Nie dotyczy to jedynie wpływu środków antykoncepcyjnych na płodność, ale także na radość i przyjemność, które mają dla związku równorzędną wartość. No bo czy nie niszczy tej naturalnej radości i spontaniczności fakt, że trzeba sobie coś zakładać i jeszcze bać się, czy to na pewno poskutkuje, czy nie pocznie się nieplanowane dziecko. Zresztą u małżeństw stosujących antykoncepcję zwykle brakuje szczerej, głębokiej rozmowy, a także odpowiedzialności, czyli tego, co cechuje pary stosujące nowoczesne metody rozpoznawania okresów płodności i niepłodności. Naturalne metody przez obserwację cyklu i podejmowanie decyzji na dziś sprzyjają małżeńskiej rozmowie. Ona nie tylko nie zanika, jak w przypadku antykoncepcji, ale nawet się rozwija. Zanik komunikacji w małżeństwie jest jedną z wielu przyczyn stresu, ma to przecież wpływ na całe nasze życie i wszystkie jego dziedziny. A liczba pacjentów na oddziałach psychiatrycznych zdaje się rosnąć w zastraszającym tempie. Przyjmując lub odrzucając pewien styl życia (co do płodności), możemy zachować sam akt małżeński jako beztroski i odprężający: tak go przecież zaplanował Bóg. Nie powinniśmy go drastycznie zakłócać działaniami, których można uniknąć. O tym też zamierzamy napisać szerzej.

Absolwentka germanistyki i teologii katolickiej, matka trójki dzieci, razem z mężem prowadząca na co dzień Fundację Misja Służby Rodzinie, współautorka wielu książek napisanych wspólnie z mężem, w tym m.in. "Seks po chrześcijańsku".
stron: 176
format: 13,5 x 19,5
oprawa: miękka
ISBN: 978-83-7256-956-1
Prawo Murphy'ego mówi, że sprawy pozostawione samym sobie mają tendencję, aby zamieniać się ze złych na jeszcze gorsze.
Dlatego nie zwlekaj! Zainwestuj w dobrą książkę lub płytę i wykorzystaj zawarte w niej treści, a pchniesz swoje życie do przodu. Przejmij ster i kieruj swoje życie w dobrą stronę!

Twój koszyk
Twój koszyk jest pusty.
Niskie koszty wysyłki!
Dostawa już od 6,50 zł
Dowiedz się więcej o kosztach wysyłki »
Kiedy zakupy w internecie są bezpieczne?
Uczciwie trzeba powiedzieć, że Księgarnia Izajasz nie jest (na razie) jedną z największych internetowych księgarni religijnych, dlatego musimy starać się bardziej!
To, do czego osobiście przykładam największą wagę to niskie koszty wysyłki i wysoka jakość obsługi.
Jest dla mnie ważne, abyś nie płacił wysokich kosztów przesyłki ale jednocześnie, aby Twoje książki były idealnie zabezpieczone i zapakowane.
Chcesz wiedzieć co się dzieje z Twoimi książki po tym jak już złożysz zamówienie?
Jeszcze tego samego dnia zabezpieczam je papierem i pakuję do koperty powietrznej (z bąbelkami) dla wiekszego bezpieczeństwa.
Do każdej przesyłki dołączam mały drobiazg od firmy Ornavimus, sprzedającej naklejki ścienne.
Staram się wszystkie przesyłki wysyłać w tym samym (lub następnym) dniu, w którym złożyłeś i opłaciłeś zamówienie.
Czy możesz zaufać naszej jakości? Możesz! Jestem o tym przekonany. Ale chcę, abyś i Ty był o tym przekonany.
Przeczytaj komentarze tych, którzy zostali naszymi Klientami. Zobacz opinie »
Radek Rudziński
właściciel